15.11.2004
Każdemu z nas zdarzają się okresy złego nastroju, nieobce jest też uczucie przygnębienia. Nie każdy jednak wie, że może to być nie tylko efekt codziennego stresu, ale sygnał czegoś znacznie poważniejszego.
Kiedy jesteś pracy, funkcjonujesz w ciągłym stresie. Telefony, spotkania, napięte terminy. Robisz wszystko, by podołać obowiązkom. Jednak pewnego dnia zaczyna Cię ogarniać większe niż zwykle wyczerpanie. Czujesz zniechęcenie, nie umiesz już odnaleźć w sobie dawnego entuzjazmu. Myślisz, ze to z powodu
stresu. Może to być jednak początek znacznie poważniejszego stanu. Depresja jest zdradliwa... Na początku trudno zauważyć jej objawy.
Dlatego warto znać różnice: stres objawia się niepokojem, rozdrażnieniem, trudnościami z koncentracją. Natomiast przy depresji ogarnia nas apatia, smutek, zniechęcenie, bezsenność, mamy niską samoocenę. Dzieje się tak, kiedy w organizmie spada poziom serotoniny i dopaminy. Jak wziąć się w garść? Jeżeli już od rana jesteśmy w złym nastroju, nic nam się nie chce, czujemy chroniczne wyczerpanie i ten stan utrzymuje się dłużej - warto sięgnąć po DEPRIM. To lek oparty na wyciągu z dziurawca, którego skuteczność w leczeniu stanów przygnębienia i smutku została potwierdzona przez liczne badania kliniczne.
Dostarczenie odpowiednich substancji podnoszących poziom serotoniny wymaga czasu. Dlatego zaleca się przynajmniej dwutygodniową terapię. Jedna tabletka DEPRIM-u zawiera 60 mg wyciągu z dziurawca.